Obrazek użytkownika cytrynek

Co nowego w nowej podstawie programowej?

Rewolucja czy ewolucja? O nowej podstawie programowej w liceum

Nowa podstawa programowa obowiązuje już od 3 lat, ale do liceów wejdzie dopiero w roku szkolnym 2012/2013. Choć wprowadza znaczne zmiany, nie powinna spowodować rewolucji w szkołach ponadgimnazjalnych, tak samo jak nie spowodowała jej w gimnazjach.

Nowa podstawa programowa (dalej NPP) została wprowadzona rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 23 grudnia 2008. Nie zaczęła jednak obowiązywać od razu we wszystkich typach szkół, ponieważ rozłożono ją na etapy. Dopiero w roku szkolnym 2015/2016 NPP obowiązywać będzie we wszystkich typach szkół od pierwszej klasy podstawówki po ostatnią klasę technikum. Jednak już od 1 września 2012 obejmie uczniów pierwszych klas w liceach, technikach i ZSZ.

Dlaczego zmiana?

MEN, uzasadniając wprowadzenie NPP, wskazywało na następujące przyczyny: wzrost aspiracji edukacyjnych młodzieży, chaos treści nauczania na linii gimnazjum - liceum oraz wprowadzone od roku 2009/2010 i rozłożone na trzy lata (wg najnowszych informacji - na 4 lata) obniżenie wieku szkolnego.
Najmniej przekonujący wydaje się pierwszy argument. Czy z faktu, że liczba maturzystów w ciągu kilku lat nieomal się podwoiła, a liczba studentów wzrosła pięciokrotnie, musi wynikać konieczność obniżenia wymagań?
Za to każdy nauczyciel szkoły średniej zgodzi się niewątpliwie, że dotychczasowy podział treści nauczania między gimnazjum a liceum kompletnie się nie sprawdził. Do klas pierwszych trafiali uczniowie uczeni według kompletnie nieporównywalnych programów i w efekcie naukę trzeba było często zaczynać niemal od zera.
Wejście 6-latków do szkół to rewolucja przede wszystkim w klasach programowo najniższych, ale dotyka także liceów. Każdy nauczyciel wie, że różnice psychologiczne między uczniami, którzy poszli wcześniej do szkoły, a tymi, którzy trafili tam w ustawowym terminie, zanikają dopiero w klasie maturalnej. A przecież dotychczas wcześniejszą naukę rozpoczynały dzieci najzdolniejsze. Od 1 września 2018 lub 2019 roku do szkół średnich trafią całe klasy 14-latków, od których przecież nie można wymagać tego samego, co od 15-latków. Z tego powodu zmiana rzeczywiście była bezwzględną koniecznością.

Jakie zmiany?

Znikają największe utrapienia nauczycieli - spiralność i niekonkretność. Spiralność, zdaniem twórców NPP, to cecha programów i podręczników, natomiast dokument określający wspólną dla wszystkich szkół bazę edukacyjną powinien określać, czego musi nauczyć się absolwent danego etapu nauczania. Ta wiedza na etapie kolejnym ma być już tylko wymagana jako podstawa do dalszego kształcenia.
W NPP obowiązuje zatem liniowy układ treści nauczania i zasada ciągłości kształcenia od przedszkola do matury. W ramach tej jednolitej struktury występują jeszcze ściślej powiązane ze sobą bloki: przedszkole - klasy 1-3 SP, klasy 1-3 - klasy 4-6 SP, klasy 4-6 SP - gimnazjum, gimnazjum - liceum. Jak widać, liceum traktowane jest jako ciąg dalszy gimnazjum (lub gimnazjum jako szkoła wstępna do liceum), a nie jak było do tej pory jako osobne "byty edukacyjne".
Oznacza to, że nauczyciel na wyższym etapie nauczania ma prawo oczekiwać i egzekwować od ucznia określonych wiedzy i umiejętności opanowanych na niższym etapie. W teorii tak samo było do tej pory. Tylko konia z rzędem temu, kto przeczytawszy w starej podstawie: "operowanie strukturami gramatycznymi odpowiednio do sytuacji i kontekstu wypowiedzi" (język polski, gimnazjum) potrafił odpowiedzieć, co z gramatyki powinien wiedzieć gimnazjalista! Natomiast w NPP informacja na ten temat została wyszczególniona w 9 punktach.
Z tego wynika kolejna cecha NPP - jest ona napisana w języku wymagań. Jasno i wyraźnie określa, czego należy od ucznia oczekiwać. Koniec z tłumaczeniami i wymówkami: "A myśmy tego nie robili…". Znikają "miejsca niedookreślenia" - przykładowo, tam gdzie stara podstawa mówiła "wybór współczesnej liryki polskiej", nowa wprowadza konkretne nazwiska poetów współczesnych. Ponadto wśród treści NPP wprowadzono częściowo bezwarunkową obligatoryjność. Niektóre pojęcia, umiejętności, nazwiska, teksty itp. oznaczone * muszą zostać bezwzględnie zrealizowane.
W efekcie NPP jest jedynym dokumentem, którego realizacja stanowi kryterium oceny ucznia, nauczyciela, szkoły. Nauczyciel ma zrealizować podstawę i z tego będzie rozliczany. Podręczniki i program to jedynie pomoce w drodze do celu. Podobnie, wyłącznie materiał z podstawy programowej może być wymagany na egzaminach. Tu uwaga: z zasady ciągłości kształcenia wynika, że maturzysta musi znać materiał gimnazjum, gimnazjalista - szkoły podstawowej, można więc w poleceniach odwoływać się do wiedzy z poprzednich szkół.
Jak już powiedzieliśmy, w związku z obniżeniem wieku szkolnego następuje obniżenie wymagań. Jednak coś za coś - by ułatwić młodym ludziom życie w ustawicznie zmieniającej się rzeczywistości XXI wieku, NPP kładzie nacisk na zadania i zagadnienia nietypowe. Znajdzie to zwłaszcza swoje odzwierciedlenie podczas egzaminów.
Z tego samego powodu NPP przywiązuje także szczególną uwagę do nauczania matematyki. Kształcenie w tym zakresie jest kluczowe dla rozwoju cywilizacyjnego Polski oraz Europy. Rośnie rola poglądowości i doświadczalności w naukach przyrodniczych, a informatyzacji i medialności na wszystkich lekcjach. Ponadto wprowadzono w zakresie języka polskiego w gimnazjum bardzo rozbudowany dział edukacji medialnej.

Co nowego w gimnazjach?

Uczniowie, którzy trafią do szkół średnich w roku 2012/2013, mają już za sobą trzy lata pracy zgodnie z zasadami NPP. Oznacza to, że można i należy wymagać od nich wiedzy i umiejętności określonych w podstawie. Po prostu - wymagać. Otrzymali świadectwo ukończenia szkoły, zdali egzamin gimnazjalny, więc powinni opanować materiał w stopniu określonym przez oceny i centyle.
W kwietniu 2012 odbędzie się po raz pierwszy egzamin gimnazjalny w nowej formule. Nie tylko wydzielono w nim jako osobne przedmioty historię i matematykę oraz wprowadzono poziom rozszerzony z języków obcych. Znajdą się na nim także zadania nowego typu. Warto im się przyjrzeć, by wiedzieć, jaki poziom intelektualny gimnazjalistów zakłada CKE. A nauczyciele języka polskiego, historii, matematyki i języków obcych z zaświadczenia o wyniku egzaminu wyciągną dla siebie dużo więcej informacji o uczniach niż mogli to zrobić do tej pory.

O czym trzeba pamiętać?

Zgodnie z NPP kształcenie gimnazjalno-licealne stanowi ciągłość. Do klas 1 przyjdą uczniowie znajdujący się w trakcie czteroletniego kursu nauczania z większości przedmiotów (tylko język polski, język obcy i matematyka jako przedmioty obowiązkowe na maturze mają dwa cykle trzyletnie). W szkole średniej nastąpi dokończenie kursu i wybór przedmiotów, które licealista będzie kontynuował na poziomie rozszerzonym lub w grupach międzyprzedmiotowych.
Jako przykład niech posłuży tu historia. Kurs gimnazjalny kończy się na I wojnie światowej. 1 klasa szkoły średniej poświęcona jest na uzupełnienie wiedzy o XX wieku. Na tym systemowa nauka historii się kończy. Uczeń, który zamierza zdawać ten przedmiot na maturze, będzie teraz uczęszczać na dwuletni kurs poszerzający wiedzę z 3 lat gimnazjum i jednej klasy szkoły średniej. Jeśli podjął inną decyzję maturalną, przez następne 2 lata zdobywa wiedzę z międzyprzedmiotowego bloku humanistycznego "historia i wiedza o społeczeństwie".
O tym, czego nauczy się licealista na zajęciach tego bloku, piszę osobno. Rację mają krytycy NPP, mówiąc, iż jest to de facto likwidacja nauki historii w ostatnich dwóch latach liceum.
Egzamin maturalny, podobnie jak gimnazjalny, również ulegnie zmianom. Matura 2015 będzie wyglądać już inaczej niż teraz. Warto o tym pamiętać i od pierwszej klasy przeprofilować strategię nauczania. Ponieważ na razie trudno powiedzieć, jakie zmiany wprowadzi CKE, można jedynie wnioskować na podstawie egzaminu gimnazjalnego, a dokładnie - zapowiedzi na jego temat. Wydaje się, że wynika z nich jeden, acz bardzo istotny wniosek. Nie ma sensu uczenie "pod klucz", ponieważ klucz wraca do starych dobrych zasad, zgodnie z którymi ważne jest to, co uczeń zrobił, a nie to, czego oczekuje twórca klucza.
Podsumowując, NPP likwiduje problemy zgłaszane przez nauczycieli po wprowadzeniu w życie reformy Handkego, wynikające z podziału kształcenia na niezależne cykle trzyletnie. Powinna więc usprawnić i ułatwić pracę dydaktyczną. Jednak, żeby nie zostać zaskoczonym na maturze, trzeba zmiany z niej wynikające realizować już od pierwszego dnia roku szkolnego 2012/2013. 

ZSP nr 5 im. Leszka Kołakowskiego
ZESPÓŁ SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH
NR 5 IM. LESZKA KOŁAKOWSKIEGO
W KOŻUCHOWIE
wspomagane przez open source